Co należy zrobić po upadku? To co robią dzieci - podnieść się!

Sytuacja makroekonomiczna kraju jest zła i na pewno w najbliższych tygodniach jeszcze znacząco się pogorszy. W takiej samej sytuacji jest większość krajów na całym świecie. W skali mikro jest analogicznie. Każdego dnia otrzymuję złe informacje o tym jak kryzys spowodowany czynnikiem, który pojawił się nagle wpływa na Wasze firmy. Sytuacja potęgowana jest przez chaos informacyjny zarówno w zakresie przekazywania informacji pomiędzy państwem, a przedsiębiorcą jak również pomiędzy przedsiębiorstwami, które nie potrafią odnaleźć się w tej sytuacji. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie wiemy kiedy to się wszystko skończy? Jedni mówią że w połowie maja tego roku, inni że dopiero na przełomie drugiego i trzeciego kwartału następnego roku. Tak naprawdę te wszystkie prognozy oparte są na modelach matematycznych, do których podstawione są jakieś dane, przy czym nikt nie wie na ile te liczby są prawdziwe.

Ale w tym całym zamieszaniu informacyjnym, ekonomicznym, finansowym i nawet prawnym jedno jest pewne! Kiedyś to wszystko się skończy i będziemy musieli odbudować wiele upadłych firm i nawet upadłych gospodarek. My wszyscy! Razem! Dlatego dziś nie możemy się tak po prostu poddać. Owszem, czeka nas bardzo trudny czas, a po nim prawdopodobnie długi okres w którym będziemy musieli pracować ciężej niż wcześniej, ale na pewno nam się uda. Nikt za nas tego nie zrobi przecież, a społeczeństwo nie upadnie, tylko wyjdzie z tego trochę poharatane. Wykorzystajmy ten moment na wzmocnienie się, a nie załamanie. Ja wiem, że jest ciężko, ale ciężko jest każdemu (poza nielicznymi wyjątkami).

Dziś nam się wydaje że sytuacja jest dramatyczna, bo przecież od 2004 roku, odkąd jesteśmy w Unii Europejskiej z roku na rok przyzwyczajaliśmy się, że żyjemy w coraz lepszych czasach i coraz lepszym świecie. Może poza kryzysem z 2008 roku… Byliśmy bezpieczni, a dookoła obserwowaliśmy rozwijającą się prężnie gospodarkę i bogacące się społeczeństwo. Teraz wirus spowodował, że na pewno będziemy musieli cofnąć się trochę, aby odbudować ten dobrobyt jaki nas otaczał. Tak dobrobyt! Wbrew temu co wcześniej nam się wydawało, że jesteśmy zawsze gorsi, słabsi, biedniejsi to mieliśmy wszystko na wyciągnięcie ręki. Odważę się również powiedzieć, że pracy nie miał tylko ten, kto jej nie chciał mieć, albo szukał i prosił Boga, aby nie znaleźć. Dziś pracę tracą najlepsi pracownicy, a firmy zamykają nawet świetni przedsiębiorcy.

Zapewne w życiu spotka nas jeszcze wiele takich sytuacji, w których będzie nam się wydawało, że to już koniec. Ale to nigdy koniec nie będzie. Każdego dnia słyszę, że „przetrwają tylko najlepsi”. Mi się wydaje, że przetrwają Ci, którzy będą chcieli przetrwać, albo podnieść się kiedy w końcu usłyszymy  komunikat, że jesteśmy już bezpieczni, covid-19 został opanowany. Jednak zapewne w kolejnym zdaniu usłyszymy komunikat, że musimy być przygotowani na kolejne takie sytuacje.

Tak naprawdę, to jak będzie wyglądała nasza przyszłość zależy od nas samych. Nie możemy liczyć na niczyją pomoc, a tym bardziej na pomoc Państwa. Prawdopodobnie za niedługo będą mogli skorzystać z niej tylko Ci, którzy nie są zdolni do tego, aby poradzić sobie bez opieki socjalnej.

Dziś każdy ma dwa wyjścia, jedno to siedzieć, narzekać, załamać się i poddać, albo drugie to wziąć sprawy w swoje ręce i szukać rozwiązań.

Wiem, że siedząc w izolacji Ci, którzy zarabiali na bezpośrednim kontakcie z klientem mają związane ręce. Wiem, że firmy mają zalegające zapasy w magazynach, rosnące zobowiązania, coraz więcej zatorów płatniczych i coraz mniej gotówki. Wiem, że każdy z nas lada moment może stracić płynność finansową i być może za kilka tygodni nie będę miała możliwości napisać kolejnego posta bo odetną mi Internet… Ale najważniejsze w tym wszystkim jest nasze nastawienie. Jeżeli dziś się poddamy to kryzys będzie trwał o wile dłużej, niż jeżeli będziemy myśleć pozytywnie i wspierać się.

Nie jesteśmy na Titanicu! Płyniemy co prawda w trakcie sztormu, ale nie uderzyliśmy w górę lodową. Przeżyjemy i będziemy musieli być silni i zdrowi, aby odbudować to co stracimy. Zdrowi nie tylko fizycznie, ale i psychicznie, a to zależy w dużej mierze od tego jak wykorzystamy ten czas, który teraz przeżywamy. To co się dzieje dziś jest niezależne od nas, ale to co się będzie działo za kilka miesięcy już tak!

 Kinga Carska